Ostre potępienie Powstania, wstrząsnęło opinią publiczną. Znalazło to swoje odbicie w słynnym zawołaniu Juliusza Słowackiego- „Polsko, twa zguba w Rzymie!”. W nagrodę za potępienia powstania, Watykan podpisał z Rosją w 1847 roku konkordatu, co wiązało się z nawiązaniem trwałych stosunków dyplomatycznych i zacieśnieniem współpracy. Mówiąc wprost- Watykanowi nie było na rękę popierania dążeń niepodległościowych Polaków, po prostu się to nie opłacało.
Zarys encykliki, napisany osobiście przez papieża, został przedłożony posłowi rosyjskiemu. Biskup Rzymu dowodził w niej, że powstanie przeciw legalnej władzy sprzeciwia się nakazom Boga zapisanym w Biblii. Tak więc, drodzy rodacy, fakt, iż odzyskaliśmy niepodległość , może nie znajdować uznania w Watykanie. Pamiętając więc męczeństwo i przelaną krew, warto pamiętać, że Stolica Apostolska sprawę niepodległości Polski miała w głębokim poważaniu.
Warto zerwać panujący w Polski mit, groźny mit. Wiąże się on z zasadą trwania Kościoła przy narodzie, przy idei niepodległości. Historia bowiem dowodzi, że dla instytucji Kościoła większe znaczenie miał własny interes i ogromne wpływy. Obecna potęga Kościoła w Polsce to swoisty chichot historii.
